Uwolnij swój potencjał.

Blog
Blog

Migracja sklepu na WooCommerce bez utraty pozycji w Google

Development
[ 10 min reading time ]

Przeniesienie sklepu na nową platformę wygląda w harmonogramie jak zadanie techniczne: wyeksportować produkty, zaimportować, przełączyć DNS. Koszt błędu jest jednak mierzony nie w godzinach pracy, ale w ruchu, który nie wraca. Sklepy, które podeszły do tego bez przygotowanej mapy adresów, notowały spadki ruchu organicznego sięgające kilkudziesięciu procent, a odbudowa pozycji zajmowała miesiące zamiast tygodni. Przy poprawnie przeprowadzonym procesie liczyć trzeba się z tymczasowym spadkiem, ale mieści się on w granicach kilkunastu procent i cofa w kilka tygodni. Migracja sklepu na WooCommerce daje się zaplanować tak, żeby to ryzyko kontrolować. Poniżej znajdziesz mechanizm spadku, sposób budowy mapy przekierowań, pułapki struktury adresów w WooCommerce oraz elementy, których typowe checklisty nie obejmują.

Skąd bierze się spadek widoczności po migracji

Google nie ocenia sklepu jako całości, tylko pojedyncze adresy URL. Pozycja karty produktu jest przypisana do konkretnego adresu, wraz z historią linków, sygnałami zachowań użytkowników i danymi z indeksu. Zmiana platformy prawie zawsze zmienia strukturę adresów, więc dla wyszukiwarki stary adres przestaje istnieć, a nowy zaczyna od zera.

Przekierowanie 301 przenosi część tych sygnałów na nowy adres, ale nie robi tego natychmiast. Robot musi ponownie odwiedzić stary adres, odczytać przekierowanie, a potem przetworzyć nowy dokument. W dużym sklepie z kilkoma tysiącami produktów ten proces rozkłada się na tygodnie, bo budżet indeksowania jest ograniczony. To właśnie ten okres widać w statystykach jako dołek.

Skala dołka zależy niemal wyłącznie od kompletności mapy przekierowań. Adres bez przekierowania zwraca błąd 404, traci pozycję bezpowrotnie i dodatkowo marnuje budżet indeksowania. Adres przekierowany do nieadekwatnej strony, na przykład wszystkie produkty na stronę główną, jest traktowany podobnie jak błąd, bo wyszukiwarka rozpoznaje przekierowanie niezgodne z treścią.

Druga przyczyna spadków jest prostsza i częściej pomijana: nowy sklep startuje z uboższą treścią. Opisy produktów skrócone przy imporcie, brakujące teksty alternatywne, utracone nagłówki i tytuły stron obniżają dopasowanie do zapytań niezależnie od przekierowań. Eksport z jednej platformy do drugiej rzadko zachowuje wszystkie pola, a to, czego nie ma w pliku importu, po prostu przestaje istnieć.

Mapa przekierowań: od eksportu adresów do reguł 301

Punktem wyjścia jest pełna lista adresów, które obecnie generują ruch albo są zaindeksowane. Sam eksport z panelu platformy nie wystarczy, bo nie obejmuje adresów już wycofanych, które nadal mają linki zewnętrzne. Trzy źródła dają razem obraz kompletny: crawl całej domeny narzędziem typu Screaming Frog, raport skuteczności z Google Search Console za dwanaście miesięcy oraz raport najlepszych podstron z narzędzia do analizy linków.

Z tych źródeł powstaje arkusz z dwiema kolumnami: adres stary i adres nowy. Przy kilku tysiącach produktów mapowanie jeden do jednego ręcznie nie ma sensu, więc zwykle dzieli się listę na dwie części. Adresy o powtarzalnym wzorcu, czyli karty produktów i kategorie, mapuje się regułą opartą na wyrażeniu regularnym, wykorzystując wspólny identyfikator, najczęściej fragment adresu odpowiadający nazwie produktu. Adresy nietypowe, czyli podstrony informacyjne, wpisy blogowe i landing page kampanii, mapuje się ręcznie, bo tam wzorca nie ma.

Reguły warto zaimplementować po stronie serwera, w konfiguracji Nginx lub w pliku .htaccess, nie we wtyczce. Wtyczka do przekierowań przy kilku tysiącach reguł dokłada zapytanie do bazy przy każdym żądaniu, w tym przy każdym żądaniu bota. Serwer obsługuje reguły przed uruchomieniem PHP, więc nie obciąża aplikacji. Wtyczka pozostaje wygodna do dopisywania pojedynczych reguł już po starcie, gdy w Search Console pojawiają się nowe błędy 404.

Dwa błędy pojawiają się w tym miejscu regularnie. Pierwszy to łańcuchy przekierowań, gdy stary adres prowadzi do adresu tymczasowego, a ten do właściwego. Każde ogniwo opóźnia przetworzenie i osłabia sygnał, więc reguły trzeba spłaszczyć do jednego skoku. Drugi to pętle, powstające przy niedokładnych wyrażeniach regularnych, które przechwytują też adres docelowy. Przed wdrożeniem cała mapa powinna zostać przetestowana na liście adresów z narzędziem sprawdzającym kod odpowiedzi.

Osobna decyzja dotyczy produktów, które nie przechodzą do nowego sklepu, bo zniknęły z oferty. Przekierowanie do kategorii nadrzędnej ma sens, gdy istnieje realny zamiennik. Gdy go nie ma, właściwą odpowiedzią jest kod 410, oznaczający zasób trwale usunięty. Wyszukiwarka wycofuje taki adres z indeksu szybciej niż w przypadku 404 i przestaje na niego wracać.

Struktura adresów w WooCommerce i pułapki permalinków

Największą różnicą techniczną, którą wprowadza migracja sklepu na WooCommerce, jest sposób budowy adresów. WooCommerce domyślnie dokłada do adresów własne bazy: karta produktu trafia pod adres z segmentem produkt, a lista kategorii pod segment kategoria-produktu. Efektem jest adres dłuższy i inaczej zbudowany niż na większości platform sklepowych, gdzie karta produktu leży bezpośrednio w katalogu kategorii. Decyzję o strukturze trzeba podjąć przed budową mapy przekierowań, bo zmiana permalinków po starcie oznacza drugą migrację adresów.

Ustawienia permalinków WooCommerce pozwalają usunąć bazę kategorii i skrócić adres. To decyzja odwracalna tylko za cenę kolejnej mapy przekierowań, więc rozważać ją należy raz, na etapie projektu. Warto przy tym pamiętać, że sama długość adresu ma marginalne znaczenie dla pozycji, natomiast spójność i stabilność mają znaczenie duże.

Trzeci obszar to hierarchia kategorii. Jeśli w starym sklepie produkt należał do jednej kategorii, a w WooCommerce zostanie przypisany do kilku, powstaną dodatkowe ścieżki dostępu do tej samej karty. Bez poprawnego adresu kanonicznego wyszukiwarka zobaczy duplikaty i sama wybierze wersję do indeksowania, niekoniecznie tę, która była wcześniej w rankingu.

Czego nie obejmują typowe checklisty

Pierwszy pominięty punkt to środowisko testowe. Sklep budowany na stagingu ma zwykle plik robots.txt blokujący indeksowanie oraz globalny znacznik noindex. Jeśli wdrożenie polega na przeniesieniu plików i bazy na produkcję, oba trafiają tam razem z resztą. Skutkiem jest wypadnięcie całego serwisu z indeksu w ciągu kilku dni, przy poprawnie działających przekierowaniach. Sprawdzenie robots.txt i znacznika noindex to pierwsza czynność po przełączeniu, nie ostatnia.

Drugi to adresy generowane przez filtry i sortowanie. WooCommerce dopisuje parametry do adresu przy filtrowaniu po cenie, atrybucie czy kolejności wyświetlania. Każda kombinacja to technicznie osobny adres z niemal identyczną treścią. Bez ustawienia adresu kanonicznego na czystą kategorię albo bez wykluczenia parametrów, sklep generuje tysiące niskiej jakości adresów, które zużywają budżet indeksowania potrzebny kartom produktów.

Trzeci to paginacja. Lista kategorii podzielona na strony musi mieć adres kanoniczny wskazujący na samą siebie, nie na pierwszą stronę listy, bo inaczej produkty z dalszych stron nie trafiają do indeksu. To najczęstsza przyczyna sytuacji, w której sklep ma pięć tysięcy produktów, a zaindeksowanych jest osiemset.

Merchant Center, dane strukturalne i opinie

Zmiana platformy prawie zawsze zmienia identyfikatory produktów w feedzie. Dla Google Merchant Center identyfikator jest kluczem łączącym produkt z jego historią, więc podmiana identyfikatorów oznacza utratę danych o skuteczności i konieczność ponownej weryfikacji ofert. Jeśli identyfikatory da się zachować, warto to zrobić nawet za cenę dodatkowej pracy przy imporcie. Jeśli nie, feed trzeba przygotować i zatwierdzić przed przełączeniem, nie po.

Karty produktów w wynikach wyszukiwania korzystają z danych strukturalnych w formacie JSON-LD. WooCommerce generuje podstawowy zestaw, ale kompletny wpis obejmuje cenę, dostępność, identyfikator, markę i oceny. Brak choćby dostępności powoduje, że wynik traci rozszerzenia, przez co spada liczba kliknięć przy niezmienionej pozycji.

Osobno trzeba zaplanować przeniesienie opinii. Oceny produktów to zwykle treść trzymana w tabeli platformy albo w zewnętrznej usłudze, więc standardowy eksport ich nie obejmuje. Utrata opinii oznacza utratę gwiazdek w wynikach wyszukiwania i pogorszenie konwersji na kartach, które wcześniej ją miały.

Kiedy migrować i jak wygląda plan wycofania

Termin dobiera się według sezonowości sklepu, nie wygody zespołu. Migracja tydzień przed Black Friday albo w środku kampanii świątecznej oznacza, że okno największego ruchu trafi na moment największej niepewności technicznej. Naturalne okna to okresy najsłabszej sprzedaży, a w obrębie tygodnia poniedziałek lub wtorek rano, żeby ewentualne problemy dały się rozwiązać w normalnym dniu pracy, a nie w weekend.

Plan wycofania jest elementem, którego brakuje najczęściej. Przed przełączeniem trzeba mieć kopię starego sklepu w stanie działającym, zapisany poprzedni wpis DNS wraz z jego czasem życia oraz uzgodniony próg, po przekroczeniu którego wracamy do poprzedniej wersji. Bez ustalonego progu decyzja o wycofaniu podejmowana jest pod presją i zwykle za późno.

Przekierowania utrzymuje się co najmniej rok, a przy sklepie z dużą liczbą linków zewnętrznych bezterminowo. To reguły serwera, więc nie kosztują nic poza miejscem w konfiguracji, a ich usunięcie po pół roku zamienia część odbudowanego ruchu w błędy 404. Monitoring w Google Search Console prowadzi się intensywnie w pierwszych czterech tygodniach, a pierwsze rzetelne wnioski o pozycjach wyciąga po trzech do czterech tygodni od startu.

Jak przeprowadzić dzień wdrożenia?

Kolejność czynności w dniu przełączenia decyduje o tym, ile błędów zostanie wyłapanych, zanim zobaczy je robot wyszukiwarki. Poniższe kroki zakładają, że mapa przekierowań jest gotowa i przetestowana, a sklep na nowej platformie przeszedł testy zamówień.

  1. Obniż czas życia wpisu DNS do kilkuset sekund co najmniej dobę przed przełączeniem, żeby ewentualne wycofanie zadziałało w minutach, nie w godzinach.
  2. Przed przełączeniem wykonaj pełną kopię starego sklepu, plików i bazy, i zweryfikuj, że da się ją uruchomić. Kopia, której nikt nie odtworzył, nie jest kopią.
  3. Po przełączeniu sprawdź w tej kolejności: plik robots.txt, obecność znacznika noindex w kodzie strony głównej i losowej karty produktu, poprawność certyfikatu, a następnie kody odpowiedzi na liście stu najważniejszych starych adresów.
  4. Prześlij nową mapę witryny w Google Search Console i sprawdź raport indeksowania oraz raport stanu, żeby wyłapać masowe błędy w pierwszych godzinach.
  5. Złóż testowe zamówienie z płatnością i sprawdź wysyłkę powiadomień, feed do Merchant Center oraz działanie kodów rabatowych. Ruch bez działającego koszyka jest gorszy niż brak ruchu.

Podsumowanie

Migracja sklepu na WooCommerce nie jest ryzykowna sama z siebie. Ryzykowne jest traktowanie jej jako operacji na produktach, a nie na adresach. Kompletna mapa przekierowań zbudowana z trzech niezależnych źródeł, decyzja o strukturze permalinków podjęta przed startem, kontrola parametrów filtrów i paginacji oraz plan wycofania z ustalonym progiem to elementy, które oddzielają tymczasowy dołek od wielomiesięcznej odbudowy.

Warto też przyjąć, że pierwsze cztery tygodnie po starcie są częścią projektu, nie okresem po projekcie. To wtedy pojawiają się błędy 404 na adresach, o których nikt nie pamiętał, i wtedy dopisanie reguły kosztuje kilka minut, a nie utraconą pozycję. Jeśli planujesz zmianę platformy i chcesz przed startem wiedzieć, ile adresów wymaga mapowania i gdzie leżą realne ryzyka w Twoim sklepie, umów bezpłatną konsultację.

FAQ

Migracja sklepu na WooCommerce – najczęściej zadawane pytania

01

Ile trwa spadek ruchu po migracji sklepu?

Przy poprawnie przygotowanej mapie przekierowań tymczasowy spadek utrzymuje się zwykle przez pierwsze dwa do czterech tygodni, a powrót do wcześniejszych pozycji zajmuje kilka tygodni. Przy niekompletnych przekierowaniach odbudowa liczona jest w miesiącach.

02

Czy trzeba zachować stare adresy produktów?

Nie, ale każdy stary adres musi zwracać przekierowanie 301 do adekwatnego nowego adresu. Zachowanie identycznej struktury upraszcza projekt, natomiast nie jest warunkiem utrzymania pozycji.

03

Co zrobić z produktami, których nie ma w nowym sklepie?

Jeśli istnieje realny zamiennik, przekieruj do niego lub do kategorii nadrzędnej. Jeśli produkt zniknął z oferty na stałe, właściwą odpowiedzią jest kod 410, który szybciej usuwa adres z indeksu.

04

Czy narzędzie zmiany adresu w Search Console pomaga przy migracji platformy?

Tylko wtedy, gdy zmienia się domena. Przy zmianie platformy w obrębie tej samej domeny narzędzie nie ma zastosowania, a jedynym mechanizmem przenoszącym sygnały są przekierowania serwerowe.

05

Jak długo utrzymywać przekierowania 301?

Minimum rok, a przy sklepie z dużą liczbą linków zewnętrznych bezterminowo. Reguły serwerowe nie generują kosztu utrzymania, natomiast ich usunięcie zamienia działające adresy w błędy.

06

Kiedy najlepiej przeprowadzić migrację?

W okresie najniższej sprzedaży w roku, a w obrębie tygodnia we wtorek rano. Unikaj okien kampanijnych i okresu przedświątecznego, bo wtedy koszt każdej godziny przestoju jest najwyższy.

Author IVN Developers Web Developer
Spis treści

Podobał Ci się ten artykuł?

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating 0 / 5. Vote count: 0

No votes so far! Be the first to rate this post.